"Biały walczyk"

Hej, biały walczyk, hop, hop, hop
Zając na śniegu znaczy trop
Zając na śniegu pomyka
A my tańczymy walczyka.
A my tańczymy walczyka.


Saneczki z góry wiozą nas
Wiatr pogwizduje, szumi las
A nasze ptaki z karmnika
Tańczą białego walczyka
Tańczą białego walczyka


Hej biały walczyk, baczność, start!
Dzieci do sanek i do nart
Sikorka prosi czyżyka
Tańczmy białego walczyka
Tańczmy białego walczyka

 


"Katar" 

Jan Brzechwa

Spotkał katar Katarzynę - 
A - psik! 
Katarzyna pod pierzynę - 
A - psik!

Sprowadzono wnet doktora - 
A - psik! 
„Pani jest na katar chora”. - 
A - psik!

Terpentyną grzbiet jej natarł - 
A - psik! 
A po chwili sam miał katar - 
A - psik!

Poszedł doktor do rejenta - 
A - psik! 
A to właśnie były święta - 
A - psik!

Stoi flaków pełna micha - 
A - psik! 
A już rejent w michę kicha - 
A - psik!

Od rejenta poszło dalej - 
A - psik! 
Bo się goście pokichali - 
A - psik!

Od tych gości ich znów goście - 
A - psik! 
Że dudniło jak na moście - 
A - psik!

Przed godziną jedenastą - 
A - psik! 
Już kichało całe miasto - 
A - psik!

Aż zabrakło terpentyny - 
A - psik! 
Z winy jednej Katarzyny - 
A - psik!

 


Wiersz „ Tu paluszek”


Tu paluszek, tu paluszek
Tu pośrodku jest mój brzuszek.
Tu jest rączka, a tu druga
Tutaj oczko do mnie mruga.
Tu jest buźka i ząbeczki
Tu wpadają cukiereczki.
Tu jest nóżka i tu nóżka
Zatańcz ze mną jak kaczuszka.

 


Piosenka „Jam jest żabka”


Jam jest żabka, tyś jest żabka, (pokazujemy na siebie)
my nie mamy nic takiego. (machamy rączkami przed sobą w prawo i lewo)
Jedna łapka, druga łapka, (pokazujemy najpierw jedną, potem drugą rączkę)
skrzydełka żadnego (machamy rękami zgiętymi z łokciach - jak skrzydełkami)
Uła, kłakła, uła kłakła
 x2


„Jedzie pociąg z daleka”

Jedzie pociąg z daleka,
Ani chwili nie czeka,
Konduktorze łaskawy,
Zabierz nas do Warszawy!

Konduktorze łaskawy,
Zabierz nas do Warszawy!
Trudno, trudno to będzie,
Dużo osób jest wszędzie.

Pięknie pana prosimy,
Jeszcze miejsca widzimy.
A więc prędko wsiadajcie,
Do Warszawy ruszajcie.

 


Wiersz „Aby było nam wesoło”

Aby było nam wesoło,

masujemy swoje czoło.

Raz i dwa, raz i dwa,

ładne czoło Stasio ma!

Teraz oczy, pod oczami,

i pod nosem, pod wargami.

Język w górę, raz i dwa,

ładny język Stasio ma.

Uśmiech - ryjek, uśmiech - ryjek,

zaraz buzia się ożywi!

Raz i dwa, raz i dwa,

ładną buzię Stasio ma!

Pogładź główkę, tylko... swoją!

brodę, nosek oraz czoło.

Poszczyp teraz swoją twarz,

popatrz na mnie, czy mnie znasz?


Wiersz "Szur, szur..."

Szur szur szur
rączki myję,
chlap chlap chlap
buzię, szyję.

Plusk plusk plusk
brzuszek, nóżka
- tyle dźwięków
słyszą uszka!

 


Piosenka "Tańcowały dwa Michały"

1. Tańcowały dwa Michały, tra-ra-ra, ra-ra,

jeden duży, drugi mały, tra-ra-ra, ra,ra.

2. Jak ten duży zaczął krążyć, tra-ra-ra, ra-ra
to ten mały nie mógł zdążyć, tra-ra, ra-ra


"Kilku kumpli weź" Anna Jurksztowicz

Kilku kumpli i patyk albo dwa,

Powstanie dom, w którym mieszkać sie da,
Kumpli weź , patyk w garść potrafisz to.
Wyrośnie dom, choć nie było tu go.

Okno będzie tu, a drzwi o tam,
Postawimy nasz dom,
To nie potrwa długo.

Kilku kumpli i patyk albo dwa,
Powstanie dom, w którym mieszkać sie da,
Kumpli weź, patyk w garść potrafisz to.
Wyrośnie dom, choć nie było tu go.

Skromny lub zupełnie nie.
Tygrys może tu wpaść,
A nawet sowa.

Kilku kumpli i patyk albo dwa,
Powstanie dom, w którym mieszkać sie da,
Kumpli weź, patyk w garść potrafisz to.
Wyrośnie dom, choć nie było tu go.

Kilku kumpli weź...
Kilku kumpli weź... 
Kilku kumpli weź... 
Kilku kumpli weź... 
Kilku kumpli weź...


Wiersz „Krokodyl” (Zabawę powtarzamy w coraz większym tempie)

Tam w Afryce rzeka Nil.

(pokazujemy palcem długą linię)

W niej krokodyl

(kłapiemy wyprostowanymi i wyciągniętymi przed siebie dłońmi udając paszczę krokodyla)

mały żył.

(pokazujemy coś małego dłońmi)

Z tatą krokodylem

(rozszerzamy dłonie pokazując olbrzymiego krokodyla)

pływał sobie Nilem

(pokazujemy ruch płynącej ryby)

i śpiewał tak:

Tam w Afryce...


"Krasnoludki"

Były raz sobie 4 krasnoludki

(pokazujemy 4 palce)

jeden duży a drugi malutki

(na dużego podnosimy rękę w górę, na małego rękę w dół)

Trzeci lekki jak skrzydła motylka

(łapiemy się rękami za ramiona i wymachujemy)

Czwarty chudy jak szpilka

(pokazujemy najmniejszy palec dłoni)

 

Poszły do lasu 4 krasnoludki

(maszerujemy)

Jeden duży a drugi malutki

(na dużego podnosimy rękę w górę, na małego rękę w dół)

trzeci lekki jak skrzydła motylka

(łapiemy się rękami za ramiona i wymachujemy)

Czwarty chudy jak szpilka

(pokazujemy najmniejszy palec dłoni)

 

Zobaczyły wilka

(robimy "lornetki" z dłoni)

Jeden duży a drugi malutki

(na dużego podnosimy rękę w górę, na małego rękę w dół)

trzeci lekki jak skrzydła motylka

(łapiemy się rękami za ramiona i wymachujemy)

Czwarty chudy jak szpilka

(pokazujemy najmniejszy palec dłoni)


„Boćki i żaby”

B.S.Kossuth 

Przyleciały boćki 
zza dalekich mórz, 
klekotały głośno:
-Wróciliśmy już!
Kle kle kle!
Kle kle kle!

A nad stawem w trawie 
padł na żabki strach.
-Boćki przyleciały! 
Och, och, ach, ach!
Kum, kum, kum!
Kum, kum, kum!

Lecą z szumem 
na łąki po łup.
Jakie długie nogi!
Jaki ostry dziób!
Kle kle kle!
Kle kle kle!

Żabki przestraszone 
hyc! Do wody -hyc!
Boćki chodzą, brodzą...
Nie znalazły nic!
Kum, kum, kum!
Kum, kum, kum!
Kle kle kle!
Kle kle kle!


"Lata osa"

Lata osa koło nosa

Lata mucha koło ucha

Lata bąk koło rąk

Lecą ważki koło paszki

Lata pszczoła koło czoła

Lata mucha koło brzucha

Lecą muszki koło nóżki

Biegną mrówki koło główki


Piosenka "Zimo uciekaj"

1. Wsiadaj zimo na sanki

i uciekaj już.

Zabierz śnieżne bałwanki,

zabierz wiatr i mróz.

 

Ref.: Rękawiczki i czapki

pochowamy do szafki.

Na spacerek pójdziemy,

Nie zmarzniemy już.

 

2 A ty zimo uciekaj

za górkęz za las

I nie marudź, nie zwlekaj,

już na wiosnę czas.

 


Wierszyk „Pokaż Jasiu…”

Pokaż Jasiu, gdzie masz oko,gdzie masz ucho, a gdzie nos,

gdzie masz rękę, gdzie masz nogę,gdzie na głowie rośnie włos.

Daj mi rękę, tupnij nogą, kiwnij głową: tak i nie.

Klaśnij w ręce. Hop do góry! Razem pobawimy się.


Piosenka „Rodzina bałwanków”

Stoisz smutny nasz bałwanku

ze spuszczoną głową.

Może chciałbyś mieć przy sobie

Panią bałwankową.

 

Ref.

Oj tak tak, oj tak tak

dobrej żony wciąż mi brak.

Oj tak tak, oj tak tak

dobrej żony brak.

 

Ma korale z jarzębiny

bałwankowa żona.

Ale łatwo poznać z miny,

że dziś jest zmartwiona.

 

Ref.

Oj tak tak, oj tak tak

mego synka jeszcze brak.

Oj tak tak, oj tak tak

mego synka brak.

 

Stoi bałwan z bałwankową

w środku zaś bałwanek.

Jeszcze chwilka i rozpoczną

swój zimowy taniec.

 

Ref.

Oj tak tak, oj tak tak

przydałby się jeszcze brat.

Oj tak tak oj tak tak

przydałby się brat.

 

Już wesoło dwa bałwanki

tańczą z rodzicami.

I my także się pobawmy

razem z bałwankami.

 

Ref.(x2)

Oj tak tak, oj tak tak

zatańcz z nami raz i dwa.

Oj tak tak oj tak tak

zatańcz raz i dwa.

 


Wiersz miesiąca - „10 paluszków”

Mam 10 palców małych do zabawy doskonałych.

(dzieci podnoszą dłonie do góry, na wysokości twarzy)

Mogę wszystko zrobić nimi – paluszkami malutkimi!

(dzieci nadal trzymają dłonie na wysokości twarzy i dodatkowo ruszają paluszkami)

Mogę zamknąć je w piąsteczki lub rozłożyć jak chusteczki,

(zgodnie z treścią dłonie zamykają w piąstki a następnie rozkładają je przed sobą)

Mogę w słonko je zamienić, albo schować do kieszeni.

(w rozłożonych dłoniach dzieci „rozczapierzają” paluszki a następnie wkładają do kieszeni)

Mogę podnieść je wysoko lub rozłożyć tak szeroko,

(dzieci podnoszą ręce wysoko do góry a następnie rozkładają je w bok)

Mogą w koszyk się zaplatać albo jak motylek latać.

(dzieci splatają dłonie palcami ze sobą, potem udają machanie skrzydełkami)

Mogę je ustawić w rządku lub rozpocząć od początku!

(dzieci łączą ze sobą paluszki w obu dłoniach)


Wiersz „Jedzie zima” Hanna Ożowska

Jedzie Pani Zima

na koniku białym,

spotkały ją dzieci,

pięknie powitały:

- Droga Pani Zimo,

sypnij dużo śniegu,

żeby nam saneczki,

nie ustały w biegu.


Piosenka „Siedem reniferów” 

Saneczkami, saneczkami 
latam w górę, w dół 
i szybuję pod chmurami 
dzieląc je na pół. 

Bo mam odważnych siedem reniferów, 
one prowadzą zaprzęg mój. 
Z nimi przyjemnie jest tak latać 
i góra dół i góra dół i góra dół. x2

Dzwoneczkami, dzwoneczkami 
brzęczę dzyń, dzyń, dzyń. 
No i pędzę pod gwiazdami, 
a mój zaprzęg lśni. 

Bo mam odważnych siedem reniferów, 
one prowadzą zaprzęg mój. 
Z nimi przyjemnie jest tak latać 
i góra dół i góra dół i góra dół. x2


Wiersz „Deszczyk”

Deszczyk pada kapu kap.

Woda chlapie chlapu chlap.

Jesień niesie deszcz i wiatr,

Burzę i czasem grad.

Mam parasol i kalosze,

Jakoś tę ulewę zniosę.


Piosenka „Jeż”

Idzie, idzie jeż

Ten kujący zwierz,

Nóżkami tup, tup

I pod listek siup.

Jeżu, jeżu nasz,

Skąd igiełki masz?

Jeżu, jeżu nasz

Skąd igiełki masz!


Wiersz „Kolczasty jeż”

A w ogrodzie jeżyk śpi.
Zbudź się, jeżu, zbudź.
Lecz nie podam ręki ci,
bo mnie będziesz kłuć.
Choć na grzbiecie
jeżyk kolce ma,
to każde z dzieci
lubi go jak ja.

Mój jeżyku, odwiedź nas,
do żłobka spiesz.
Był już kotek gościem raz, może być i jeż.


ŚLIMAK

sł. R. Biaduń 

Szedł raz sobie ślimak drogą,
Nie zważając na nikogo,
Bardzo, bardzo, aż się zmęczył,
I tak przeszedł ku przełęczy.

Wreszcie tak pomyślał sobie,
Co właściwie ja tu robię,
Ni pierogów, ni sałatki,
Głodny jestem, chcę do matki.

Ślimak, ślimak pokaż rogi,
Dam ci sera na pierogi,
Jak nie sera, to kapusty,
Od kapusty będziesz tłusty.

Jeż zapłakał nad swą dolą,
Bo ślimaki mamę wolą,
Rusza w drogę w świat szeroki,
Poprzez góry, las wysoki.

Ślimak, ślimak pokaż rogi,
Dam ci sera na pierogi,
Jak nie sera, to kapusty,
Od kapusty będziesz tłusty.

I powrócił szybkim krokiem,
Tak, że w domu był przed rokiem,
Lecz nie zastał tam nikogo,
Mama poszła swoją drogą.

Ślimak, ślimak pokaż rogi,
Dam ci sera na pierogi,
Jak nie sera, to kapusty,
Od kapusty będziesz tłusty.


Kapela

Zebrał cudną Jaś kapelę

Jakich w świecie jest niewiele

Są tam skrzypce, są tam basy

Cóż to będą za hałasy!

 

Dylu dylu na badylu

Firli firli, plum plum plum

Fiku miku na patyku

Tra ra ra ra bum bum bum

 

Na skrzypeczkach Jaś przygrywa,

Gości coraz nam przybywa,

Na skrzypeczkach i na basach,

Przygrywają jak na wczasach.

 

Dylu dylu na badylu

firli firli plum plum plum.

Fiku miku na patyku

tra ra ra ra bum bum bum.


"Pieski małe dwa"

Pieski małe dwa 
chciały przejść przez rzeczkę 
Nie wiedziały jak, 
znalazły kładeczkę 
kładka była zła, 
skąpały się pieski dwa 

Si bon, si bon 
Si bon, si bon lalalalalalala 

Pieski małe dwa 
poszły raz na łąkę 
Zobaczyły tam 
czerwoną biedronkę 
A biedronka ta 
mnóstwo czarnych kropek ma 

Si bon, si bon lalalalala 
Si bon, si bon lalalalalalala 

Pieski małe dwa 
wrůciły do domu 
O przygodzie swej 
nie rzekły nikomu 
Wlazły w budę swą, 
teraz sobie smacznie śpią  

 


Powitanie

Hej, kolego, kolezanko! (dzieci staja w kole)

Ustaw ze mna krag.

Podaj reke prawa, lewa – (najpierw podaja sobie reke prawa nastepnie lewa)

Dwoje swoich rak (unosza do góry obie rece)

Tupnij noga prawa, lewa, (tupia noga prawa, nastepnie lewa)

Zatancz ze mna wraz – (kolysza sie na boki)

Przeciez wiele róznych osób

Moze byc wsród nas!


"Cztery słonie"

Były raz sobie cztery słonie, 
Małe, wesołe, zielone słonie, 
Każdy z kokardką na ogonie 
Hej – cztery słonie. 

I poszły sobie w daleki świat, 
Daleką drogę, w wesoły świat, 
Hej świeci słońce, wieje wiatr, 
A one idą w świat. 

Ref. Hej! Cztery słonie, zielone słonie 
Każdy kokardkę ma na ogonie, 
Ten pyzaty, ten smarkaty, 
Kochają się jak wariaty! 

Płyną przez morza cztery słonie, 
Małe, wesołe, zielone słonie, 
Oj! Gwałtu! Rety! – Jeden tonie, 
Smarkaty tonie. 

Na pomoc biegną mu wszystkie wnet, 
Za trąbę ciągną go i za grzbiet, 
I wyciągnęły z wody go, 
Więc strasznie rade są. 

Ref. Hej! 
Cztery słonie, zielone słonie 
Każdy kokardkę ma na ogonie, 
Ten pyzaty, ten smarkaty, 
Kochają się jak wariaty! 

Cztery słonie, zielone słonie 
Każdy kokardkę ma na ogonie, 
Ten pyzaty, ten smarkaty, 
Kochają się jak wariaty! 

Cztery słonie, zielone słonie 
Każdy kokardkę ma na ogonie, 
Ten pyzaty, ten smarkaty, 
Kochają się jak wariaty! (3x)

 


"Jadą misie"

Jadą, jadą misie,
tra la la la la,
śmieją im się pysie, 
cha cha cha cha cha,
zajechały do lasu, 
narobiły hałasu,
przyjechały do boru, 
narobiły rumoru.

Jadą, jadą misie, 
tra la la la la,
śmieją im się pysie, 
cha cha cha cha cha,
a misiowa jak może, 
prędko szuka w komorze,
plaster miodu wynosi,
pięknie gości swych prosi.

Jedzą, jedzą misie, 
mniam, mniam, mniam, mniam, mniam
śmieją im się pysie,
cha cha cha cha cha,

Zjadły wszystkich plastrów sześć
i wołają: "dajcie jeść!"

Zjadły wszystkich plastrów sześć
i wołają: "dajcie jeść!"

Zjadły wszystkich plastrów sześć
i wołają: "dajcie jeść!"

Zjadły wszystkich plastrów sześć
i wołają: "dajcie jeść!"

Zjadły wszystkich plastrów sześć
i wołają: "dajcie jeść!"


"Boogie Woogie"


Boogie boogie woogie
Do przodu prawą rękę daj
Do tyłu prawą rękę daj
Do przodu prawą rękę daj
I pomachaj nią
Bo przy boogie woogie trzeba pokręcić się
No i klaskać trzeba raz, dwa, trzy

Boogie woogie ahoj x3
I od nowa zaczynamy taniec ten

Do przodu lewą rękę daj
Do tyłu lewą rękę daj
Do przodu lewą rękę daj
I pomachaj nią
Bo przy boogie woogie trzeba pokręcić się
No i klaskać trzeba raz, dwa, trzy

Boogie woogie ahoj x3
I od nowa zaczynamy taniec ten

Do przodu prawą nogę daj
Do tyłu prawą nogę daj
Do przodu prawą nogę daj
I pomachaj nią
Bo przy boogie woogie trzeba pokręcić się
No i klaskać trzeba raz, dwa, trzy

Boogie woogie ahoj x3
I od nowa zaczynamy taniec ten

Do przodu lewą nogę daj
Do tyłu lewą nogę daj
Do przodu lewą nogę daj
I pomachaj nią
Bo przy boogie woogie trzeba pokręcić się
No i klaskać trzeba raz, dwa, trzy

Boogie woogie ahoj x3
I od nowa zaczynamy taniec ten

Boogie woogie ahoj x3
I od nowa zaczynamy taniec ten


MUCHA W MUCHOLOCIE

1. Siedzi mucha w mucholocie ,
do Krakowa sobie leci.
Chce odwiedzić wujka,ciotki,
brata z żoną i ich dzieci.

Ref. Mucha,mucha w mucholocie,
jak w prawdziwym samolocie.
Do Krakowa sobie leci , 
a za oknem słonko świeci x2

2.W doskonałym jest humorze ,
już doczekać się nie może.
Kiedy w końcu wyląduje 
i rodzinę ucałuje

Ref. 

3.Mała mucha tak daleko 
jeszcze nigdy nie leciała.
Więc na tak daleką podróż
wiele rzeczy spakowała

Ref.

4. Ma walizkę kolorową,
a na sobie suknię nową.
Okulary choć za duże
wyśmienite do podróży.

Ref.

Ręce w górę i machamy ,
udajemy ,że latamy.
Podskok w górę startujemy,
gdy siadamy lądujemy. /x3


TUPU, TUP PO ŚNIEGU

 Przyszła zima biała,
śniegu nasypała.
Zamroziła wodę.
staw przykryła lodem.

Tupu, tup, po śniegu,
dzeń, dzeń, dzeń na sankach.
Skrzypu, skrzyp na mrozie,
lepimy bałwanka. x2

Kraczą głośno wrony
marzną nam ogony
Mamy pusto w brzuszku
dajcie nam okruszków

Tupu, tup, po śniegu,
dzeń, dzeń, dzeń na sankach.
Skrzypu, skrzyp na mrozie,
lepimy bałwanka. x2

Ciepłe rękawiczki 
i wełniany szalik
Białej, mroźnej zimy
nie boję się wcale

Tupu, tup, po śniegu,
dzeń, dzeń, dzeń na sankach.
Skrzypu, skrzyp na mrozie,
lepimy bałwanka. x2


 "Gwiazdka"

1. Świeci gwiazdka, jedna, druga (ręce uniesione do góry „mrugamy” dłońmi)

Główką kręci, oczkiem mruga (przechylamy głowę na boki, mrugamy oczkiem)

Wszystkie gwiazdki zaświeciły (zataczamy rękami koła, przebieramy palcami)

Wszystkie razem zatańczyły (ręce na biodrach, półobrót w prawo i lewo)

2. Chodź gwiazdeczko, chodź gwiazdeczko (przywołujemy gestem)

zabawimy się w kółeczko (obracamy się z rękami na biodrach)

Chodź gwiazdeczko, chodź gwiazdeczko     - jw.

zabawimy się w kółeczko                              - jw.

3. Krążą w kółko gwiazdki obie (bierzemy się za ręce i tańczymy w kółko)

Czasem nóżką tupną sobie (przystajemy i tupiemy nogą)

Czasem główką pokiwają (kiwamy głową)

I mrugają, wciąż mrugają (mrugamy oczkiem)



"Zła pogoda"

Zła pogoda, kapie woda, kapie z nieba - kap, kap, kap! (dzieci pokazują rączkami spadający deszcz)

A w kaloszach do żłobeczka idą dzieci - człap, człap, człap! (dzieci człapią z nogi na nogę)

Kap, kap, kap. Kap, kap, kap! 9 powtórzenie)

Idą dzieci człap, człap, człap! (powtórzenie)

 

 Pada deszcyk, pada deszczyk (rączkami z góry do dołu)

Wieje, wieje wiatr. (podniesione ręce falują na boki)

Pada deszczyk, pada deszczyk

Wieje, wieje wiatr

Błyskawica, grzmot! (ręce gwałtownie opuszczamy do dołu i tupiemy nóżką)

Błyskawica, grzmot!

A na niebie kolorowa tęcza (stając na palce przesuwamy ręce nad głową na kształt tęczy)

Błyskawica, grzmot!

Błyskawica, grzmot!

A na niebie kolorowa tęcza...