Co robić z dzieckiem w razie ,, niepogody’’?

Zapewne każdy zna lub przynajmniej kojarzy piosenkę „W czasie deszczu dzieci się nudzą” Kabaretu Starszych Panów i każdy, kto ma dziecko stał lub stanie przed problemem znalezienia zajęcia swojemu malcowi w czasie niepogody. Nie ważne czy to deszcz, czy wichura najważniejsze, to nasza pomysłowość i trochę wyobraźni. Najfajniejszy robot, mrugający policyjnymi światłami samochód czy rozmawiająca lalka często nie wystarczą by zająć dziecko na kilka godzin, a co dopiero cały dzień. Co więc możemy zaproponować dziecku w zamian? Oto kilka przykładów spośród których każdy znajdzie coś dla siebie.

Pacynki

Zabawa w tworzenie pacynek daje ogromne możliwości wykazania się kreatywnością zarówno rodzicom, jak i dzieciom. Pacynki można wykonywać ze zwykłej kartki papieru, z pojedynczych skarpetek, rękawiczek albo – tak jak na fotografii – z akcesoriów kuchennych, które są już niepotrzebne. Nie musi być to koniecznie łyżka, można na przykład z dziurawego sitka zrobić twarz pacynki. Rozwiązań jest wiele. Pamiętajmy, że im ciekawsza pacynka, tym bardziej zachęci dziecko do dłuższej zabawy i rozwinie jego myślenie twórcze.

Zamek z pudełek

Z różnej wielkości pudełek sklejamy zamek po wcześniejszym ich oklejeniu lub pomalowaniu. Możemy narysować okienka, drzwi, wzór cegieł. Bardziej wymagający zrobią fosę i opuszczaną bramę.

Papierowe ludziki

Sposób na wykorzystanie rolek po papierze toaletowym. Kolorowym papierem oklej rolkę po papierze toaletowym tak, żeby 1/3 jej części była przeznaczona na buzię lalki, zaś pozostała część - na korpus. Pisakami narysuj twarz laleczki. Z resztek włóczek  lub pasków bibuły można zrobić włosy i laleczka gotowa.

Ryżowe zabawy

Rodzic wkłada ryż (fasolę, kaszę, mąkę) do dużej miski lub na plastikową tacę. Daje dziecku kubeczki, łyżki i zachęca do zabawy. Dziecko poznaje konsystencje ryżu, może go nabierać do kubeczków lub przekładać rączkami.

Cienie na ścianach

To zabawa, którą zainicjować można właściwie wszędzie. Wystarczy kawałek ściany, lampka i wolne ręce. Potrzeba też nieco wyobraźni lub po prostu małej ściągawki, jak układać dłonie.

Talerz marzeń

A gdyby tak pobawić się w gotowanie na papierze? Ta zabawa szczególnie może się spodobać rodzicom niejadka. Jest bardzo prosta: bierzemy papierowy talerzyk, wycinamy z gazet różne produkty spożywcze lub malujemy je, tworząc swój wymarzony posiłek. Gdy przyjdzie czas posiłku, maluch niech zgłosi się ze swoim talerzem i je dokładnie to, co wcześniej dla siebie wybrał. W międzyczasie nic nie stoi na przeszkodzie, żebyście posiłki przygotowali wspólnie lub jak trzeba, udali się na zakupy.

Co to jest?

To klasyczna zabawa, która sprawia małym dzieciom wiele przyjemności. Polega ona na włożeniu do dużego worka różnych przedmiotów i rozpoznawania ich bez patrzenia przy pomocy dotyku. Rodzaj przedmiotów można dobrać do wieku dziecka, a całą rozrywkę połączyć z opisywaniem tego, co dziecko czuje. W ten sposób można ćwiczyć jednocześnie zasób słownictwa, wspomagając rozwój mowy.

Tor przeszkód

Poduszki, kartony, koc rozwieszony na krzesłach i co tylko mamy pod ręką nada się na tor przeszkód dla malucha. Jeżeli potrzeba asekurujemy dziecko oraz chwalimy za sukcesy.

Mała orkiestra

Pudełko po chusteczkach higienicznych, a na nim gumki recepturki i mamy gitarę. Słoik po dżemie z fasolką, to doskonała grzechotka. Pudełko po butach może służyć za bębenek, a blaszane pokrywki od garnków za perkusję.

 

Takich zabaw możemy wymyślić mnóstwo. Wyobraźnia to studnia bez dna.  Dzieci są bardzo wymagające, ale to najprostsze rzeczy sprawiają im najwięcej radości. Więc, gdy za oknem nieprzyjemna aura zaprośmy je do uczestniczenia w naszych zajęciach: gotowaniu, praniu, sprzątaniu, majsterkowaniu czy opiece nad młodszym rodzeństwem. Zaprośmy do zabawy misie, zajączki i dinozaury, może brzdąc ugotuje dla nich taki pyszny obiadek jak mama dla niego. Nie popełniajmy największego błędu leniwych rodziców - nie sadzajmy dziecka na cały dzień przed telewizorem, a najlepiej w ogóle.

Opracowała:  Ewelina Dacewicz

 

PRZEZIĘBIENIE U DZIECKA: sposoby na katar, gorączkę i ból gardła

Przeziębienie to wirusowe zakażenie górnych dróg oddechowych. Wodnisty katar, zatkany i zmuszający do oddychania przez usta nos, do tego gorączka, ból gardła, kaszel - to typowe objawy każdego przeziębienia czy to u dziecka, czy u dorosłego. Objawy te pojawiają się w 48-72 godziny po kontakcie z wirusem. Nie ma specjalnego leku na przeziębienie. Ale można łagodzić związane z nim dolegliwości. Jak zwalczać przeziębienie u dziecka?

Kiedy gorączka jest dobra? Jeśli twoje dziecko ma ospałe oczy, rozgrzane ciało, wypieki na twarzy i odczuwa suchość w ustach, możesz podejrzewać gorączkę. Często właśnie ona jest pierwszym sygnałem, że zaczyna się choroba. Warto wiedzieć, że wzrost temperatury ciała towarzyszący infekcji jest objawem pozytywnym. Sygnalizuje bowiem, że zostały uruchomione siły obronne organizmu i zaczyna on walczyć z chorobą. Zwiększa się ukrwienie tkanek i komórki obronne mogą szybciej przedostać się do miejsca infekcji. Dodatkowo w podwyższonej temperaturze chorobotwórcze wirusy oraz bakterie są szybciej niszczone.

Dobrze wiedzieć, że przeziębienie rozprzestrzenia się drogą kropelkową. Osoba chora kaszląc i kichając rozsiewa zarazki. Warto wiedzieć, że wirusy są aktywne na skórze przez wiele godzin. Jeśli siedząca obok nas w biurze przeziębiona koleżanka kichnie, zarazki „wylądują” na naszych rękach i zaniesiemy je do domu, zarażając całą rodzinę. Dlatego tak ważne jest zachowanie zasad higieny, częste mycie rąk i unikanie osób zakatarzonych lub kaszlących. Ponieważ przeziębienie może wywołać ponad 200 różnych wirusów, organizm nie jest w stanie się na nie uodpornić. Dlatego dziecko może chorować na nie kilka razy w roku, a jeśli chodzi do przedszkola czy szkoły nawet co miesiąc.
U kilkulatka choroba zwykle przebiega burzliwiej niż u dorosłego. Gorączka może sięgać nawet 40 st. C. Po 2-3 dobach temperatura spada, ale inne objawy utrzymują się jeszcze przez kilka dni. Natomiast kaszel mija czasem dopiero po dwóch tygodniach. U niemowląt poniżej szóstego miesiąca życia głównym objawem przeziębienia mogą być trudności z karmieniem: śluzówka nosa jest obrzęknięta, a to zmusza dziecko do oddychania przez usta.

Kiedy gorączka jest zła. Wysoką gorączkę trzeba zwalczać, bo wpływa ona niekorzystnie na pracę narządów wewnętrznych, zwłaszcza na ośrodkowy układ nerwowy, układ krążenia, nerki, wątrobę. Dlatego choremu dziecku powinno się mierzyć temperaturę mniej więcej co cztery godziny. Gdy przekroczy 38 st. C (u niemowląt 37,5 st. C), trzeba postarać się ją obniżyć. Temperaturę możemy mierzyć nowoczesnym termometrem w ciągu kilku sekund (w uchu). Niemowlakom najwygodniej jest mierzyć temperaturę w odbytnicy (należy robić to bardzo delikatnie, by jej nie uszkodzić), dzieciom starszym pod pachą, w pachwinie, w uchu (specjalnym termometrem) lub w ustach (gdy mamy pewność, że dziecko nie pogryzie termometru).
Uwaga: temperatura mierzona w ustach jest wyższa o 0,3 st. C, a w odbytnicy o 0,5 st. C od mierzonej w tym samym czasie pod pachą. O gorączce u niemowląt i małych dzieci mówi się, gdy temperatura mierzona w odbycie jest wyższa niż 38 st. C; wysoka gorączka to temperatura powyżej 39 st. C.

 

Leki na gorączkę dla dzieci

  • Środki z paracetamolem lub ibupromem przeznaczone dla dzieci, działające przeciwgorączkowo, przeciwbólowo i przeciwbakteryjnie. Dla dzieci starszych tabletki (np. calpol, apap, panadol, nurofen, ibufen), dla niemowląt i młodszych dzieci czopki (np. efferalgan, viburcol, który ma też działanie lekko uspokajające).
  • Napar z owoców malin: 2 łyżki suszonych owoców malin zalać szklanką wrzątku i przykryć. Po 15 minutach przecedzić, dodać łyżkę soku malinowego lub miodu. Napar działa napotnie, a tym samym pomaga obniżyć gorączkę.

CZYM JEST KATAR? Wirusowy, a z takim mamy do czynienia przy przeziębieniu, to wodnisto-śluzowa wydzielina z nosa, która po 2-3 dniach gęstnieje. Nie zawsze pojawia się w obu przewodach nosowych jednocześnie. Katarowi towarzyszy kichanie, drapanie w gardle, uczucie zapchanego nosa i ogólnego rozbicia. Dziecko ma też stępiony zmysł smaku i nie chce jeść.

Aby zwalczyć przeziębienie u dziecka: 1. Podawaj mu dużo płynów; 2. Nawilżaj powietrze

Sposoby na katar:

  • Oczyszczanie nosa. Tak często jak to konieczne, dziecko powinno wydmuchiwać wydzielinę, ale nigdy z obydwu dziurek jednocześnie, by nie drażnić błony bębenkowej uszu. Szczególnie ważne jest oczyszczanie nosa niemowlętom.
  • Aplikowane do nosa: roztwór soli fizjologicznej (np. pnysidose, miwana) lub soli morskiej (np. sterimar), które rozrzedzają wydzielinę i ułatwiają jej usuwanie.
  • Cebula, czosnek, chrzan. Najlepiej zadziała sok z tych warzyw, ale raczej tylko starsze dzieci uda się namówić do jego wypicia. Można natomiast w obecności malca zetrzeć na tarce korzeń chrzanu, pokroić cebulę lub posiekać czosnek. Substancje lotne spowodują łzawienie i zwiększony wyciek z nosa, więc przewody nosowe oczyszczą się bardzo szybko.

KASZEL U DZIECKA. Zaczyna się od lekkiego drapania w gardle, które wraz z rozwojem infekcji zamienia się właśnie w kaszel. Najpierw jest suchy, bo w górnych drogach oddechowych jeszcze nie zdążyła odłożyć się wydzielina. Później przechodzi w wilgotny, bo nagromadzony śluz zaczyna być usuwany. Dlatego tak ważne jest podawanie odpowiednich leków, w zależności od rodzaju kaszlu. Przy suchym pomocne będą preparaty przeciwkaszlowe, które hamują odruch kasłania, by dodatkowo nie podrażniał oskrzeli. Kiedy staje się wilgotny, należy zastąpić je syropem wykrztuśnym, który ułatwi pozbycie się nadmiaru wydzieliny. I zasady tej trzeba ściśle przestrzegać.

Co podać dziecku na kaszel

  • Do kupienia w aptece syropy na kaszel wilgotny.
  • Domowy syrop z babki lancetowatej na kaszel wilgotny: 100 g liści babki lancetowatej (do kupienia w aptece) pokruszyć, wrzucić do 100 ml przegotowanej, ostudzonej wody, dokładnie zmiksować, następnie przecedzić. Dodać 100 g cukru. Zagotować. Gorący przelać do wyparzonego słoika, zakręcić. Przechowywać w lodówce. Podawać po łyżeczce kilka razy dziennie.
  • UWAGA DZIECIOM do 12 roku życia NIE WOLNO !!!  podawać preparatów zawierajacych aspiryne, bo grozi to wystapieniem zespołu Reye'a objawiajacego się ostrym zaburzeniem czynności wątroby i mózgu. Jest to bardzo niebezpieczne schorzenie, na które zapadają tylko dzieci. Choc wystepuje ono niezwykle rzadko, zamiast aspiryny lepiej podać maluchowi preparat z paracetamolem lub ibupromem.

Referat opracowała mgr położnictwa: Magdalena Sobolewska


 

Nocnikowania czas zacząć !!!

       Niestety, prędzej czy później dziecko musi odstawić nawet najwygodniejsze pieluchy i nauczyć się korzystać z nocnika i toalety. Niektórym dzieciom przychodzi to łatwo i szybko, innym dzieciom zajmuje to więcej czasu niż myślimy. Około drugiego roku życia dojrzewa dziecięcy układ nerwowy, powiększa się pęcherz moczowy i usprawnia się praca zwieraczy odpowiedzialnych za trzymanie moczu. Wówczas maluch jest gotowy, aby świadomie usiąść na nocnik. Półtoraroczne dziecko zazwyczaj czuje, że za chwilę zrobi kupkę. Chowa się wtedy w kąt, skupia  się i napina brzuszek. Gdy chce mu się siusiu często trzyma się za krocze. To jest moment na który należy zwrócić szczególną uwagę to właśnie w danej chwili  należy dziecko zachęcić do tego by skorzystało z nocniczka np: chodż szybciutko zrobisz siusiu do nocniczka …. .Dobrym rozwiązaniem jest nocnik z pozytywką. Dzieci lubią być wynagradzane, a melodyjka będzie dla dumnego z siebie malucha doskonałą nagrodą .Opiekunki w żłobku nagradzają dzieci nagrodą w postaci naklejki taki system nagród jest dla dziecka bardzo mobilizujący.  

A więc drodzy rodzice:

- Zabierzcie swoje dziecko do sklepu ,aby razem z wami mogło sobie wybrać swój nocniczek jego kolor , kształt .

- Oswój dziecko z nocnikiem, powiedz do czego służy i ustalcie wspólne miejsce w łazience na przechowywanie nocnika.

- Obserwuj zachowanie dziecka na chwilę przed robieniem w pieluszkę. Może ma charakterystyczną minkę w tym momencie, a może przykuca? Pomoże ci to w szybkim posadzeniu na nocnik, nim zawartość wyląduje w pieluszce.

- Wprowadźcie system nagradzania

- Poinstruuj dziecko, że jak poczuje potrzebę zrobienia siusiu, żeby zawołało mamusię lub tatusia, to wtedy przyniesiecie nocnik. Początkowo dziecko nie zdąży was poinformować na czas, co może je trochę stresować. Dlatego nie krzycz na nie ani sama się nie martw zabrudzonym ubrankiem.

 Sztuka czyni mistrza!

 Po kilku dniach czy tygodniach maluch sam będzie przynosił sobie nocniczek .

 A wy będziecie dumni ze swojej pociechy .

 

Notatkę sporządziła opiekunka dziecięca: Agnieszka Mąkosa